Strona Główna

Powrót przyczep do komunikacji miejskiej?

b_150_150_0_00_images_t016.jpg

Kliknij na tytuł artykułu, aby przeczytać całą jego zawartość.

W odpowiedzi na interpelację posła Krzysztofa Gawkowskiego z dnia 28 kwietnia 2020 roku, resort infrastruktury zamierza przeprowadzić konsultacje wśród producentów oraz użytkowników branży autobusowej, mające na celu ewentualne przywrócenie możliwości przewożenia pasażerów w przyczepach autobusowych.

W interpelacji poselskiej przytoczono argumenty o zastosowaniu i sprawdzeniu się proponowanego rozwiązania w Polsce jeszcze w latach 90. XX wieku. Jako zalety rozwiązania wymieniono także możliwość elastycznego dostosowania pojemności taboru do sytuacji ruchowej i możliwość zastąpienia całodziennego kursowania pojazdów przegubowych przyczepami doczepianymi jedynie w godzinach szczytu, co miałoby być rozwiązaniem tańszym i bardziej ekologicznym.

Zastosowanie rozwiązania ma być analizowane pod kątem przyczep ciągniętych przez pojazdy komunikacji miejskiej i podmiejskiej, a także w przewozach szkolnych. Dalsze decyzje ministerstwa w tej sprawie mają zapaść po przeprowadzeniu wspomnianych konsultacji.

Obecnie, zgodnie z art. 63 Prawa o Ruchu Drogowym, przewożenie pasażerów w przyczepach ciągniętych przez pojazdy inne niż rowery i ciągniki rolnicze pozostaje praktycznie zabronione. Z warszawskiej komunikacji miejskiej ostatnie przyczepy zniknęły wraz z likwidacją z końcem sierpnia 1995 roku trolejbusowej linii 51 do Piaseczna.

Interpelacja poselska

 

Komentarze   

#8 Płocho pozdro Estrad 2020-06-12 09:16
Cytuję A775:
Cytuję Zibi:
Jeszcze kwestia ilu obecnie kierowców ma prawo jazdy E do D. Podejrzewam że może ok 10 % mac gdyż od chyba 1999 mało kto takie robi tylko jak ktoś w turystyce ma zamiar jeździć to może.
Więc większość kierowców by musiała robić kurs ( bo w Polsce trzeba robić kursy przed egzaminami) a podejrzewać egzamin . Komu będzie chciało.


Dobra opinia zwłaszcza, że do prowadzenia autobusu przegubowego czy z de facto z przyczepą nie potrzeba E do D. Wiem bo pracuję w komunikacji miejskiej w Warszawie, przeważnie SU 18 IV CNG, sporadycznie SU III 12.

"Zabawa" polega na tym że na gołym "D" Ikarusem 280 nie wolno Ci go prowadzić.
Dlaczego??
Silnik znajduje się w sekcji "A" i napędza oś w sekcji "A", a sekcja "B" jest uważana za przyczepę,
Inaczej się ma sprawa z "pchaczami" SU18, NG313 - silnik jest w sekcji "B", a wg. przepisów przyczepa nie powinna posiadać silnika i osi napędowej...
Cytować
#7 Mn 2020-06-10 23:35
Cytuję Jurajczyk Śląski:
Jestem absolutnie za tym rozwiązaniem. Idealne dla miast o zmiennym natężeniu ruchu, jak i dla uruchamiania linii autobusowych z zabytkami, od teraz mogłyby być właśnie z przyczepami. ;-)

Żartujesz, prawda?
Cytować
#6 Jurajczyk Śląski 2020-06-01 10:00
Jestem absolutnie za tym rozwiązaniem. Idealne dla miast o zmiennym natężeniu ruchu, jak i dla uruchamiania linii autobusowych z zabytkami, od teraz mogłyby być właśnie z przyczepami. ;-)
Cytować
#5 Zibi 2020-06-01 09:12
Cytuję SP45-116:
Cytuję Zibi:
Jeszcze kwestia ilu obecnie kierowców ma prawo jazdy E do D. Podejrzewam że może ok 10 % mac gdyż od chyba 1999 mało kto takie robi tylko jak ktoś w turystyce ma zamiar jeździć to może.
Więc większość kierowców by musiała robić kurs ( bo w Polsce trzeba robić kursy przed egzaminami) a podejrzewać egzamin . Komu będzie chciało.

A kiedyś nie było tak, że na przeguba potrzebne byyło D plus E i dlatego nie wszyscy jeździli przegubowcami

Tak było ale wtedy jeszcze MZK a później MZA robili kurs D+E (Sam taki robilem na Inflanckiej wozem 9009)
I wtedy większość miała D+E a teraz nim nie robi i została tylko stara gwardia z E więc proporcje się zmieniły i teraz ma mniej kierowców E niż kiedyś.
Cytować
#4 SP45-116 2020-05-31 20:56
Cytuję Zibi:
Jeszcze kwestia ilu obecnie kierowców ma prawo jazdy E do D. Podejrzewam że może ok 10 % mac gdyż od chyba 1999 mało kto takie robi tylko jak ktoś w turystyce ma zamiar jeździć to może.
Więc większość kierowców by musiała robić kurs ( bo w Polsce trzeba robić kursy przed egzaminami) a podejrzewać egzamin . Komu będzie chciało.

A kiedyś nie było tak, że na przeguba potrzebne byyło D plus E i dlatego nie wszyscy jeździli przegubowcami
Cytować
#3 A775 2020-05-31 17:19
Cytuję Zibi:
Jeszcze kwestia ilu obecnie kierowców ma prawo jazdy E do D. Podejrzewam że może ok 10 % mac gdyż od chyba 1999 mało kto takie robi tylko jak ktoś w turystyce ma zamiar jeździć to może.
Więc większość kierowców by musiała robić kurs ( bo w Polsce trzeba robić kursy przed egzaminami) a podejrzewać egzamin . Komu będzie chciało.


Dobra opinia zwłaszcza, że do prowadzenia autobusu przegubowego czy z de facto z przyczepą nie potrzeba E do D. Wiem bo pracuję w komunikacji miejskiej w Warszawie, przeważnie SU 18 IV CNG, sporadycznie SU III 12.
Cytować
#2 Zibi 2020-05-31 16:38
Jeszcze kwestia ilu obecnie kierowców ma prawo jazdy E do D. Podejrzewam że może ok 10 % mac gdyż od chyba 1999 mało kto takie robi tylko jak ktoś w turystyce ma zamiar jeździć to może.
Więc większość kierowców by musiała robić kurs ( bo w Polsce trzeba robić kursy przed egzaminami) a podejrzewać egzamin . Komu będzie chciało.
Cytować
#1 bibi 2020-05-31 12:18
Do komunikacji miejskiej raczej żaden ze znanych w Polsce producentów przyczep obecnie nie produkuje. Do głowy przychodzą mi tylko firmy Goppel i Hess, których produkty jeżdżą w Niemczech czy Szwajcarii. Ale mogli by dopuścić kursowanie przyczep zarejestrowanych jako zabytkowe, chociaż by do Jelczy ogórków albo wspomnianych Saurerów.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Wyszukiwarka

Kliknij, aby zobaczyć

Ta strona używa plików cookies.
Pokaż mi więcej informacji na ten temat   
ROZUMIEM

Polecamy