Kliknij na tytuł artykułu, aby przeczytać całą jego zawartość.
Podpisanie umowy miało być tylko formalnością - Arriva za parę miesięcy miała wystartować z nowym kontraktem i obsłużyć 50 brygad autobusami przegubowymi zasilanymi gazem CNG. Przewoźnik został jednak z postępowania wykluczony z powodu oszustwa.
Chodzi o zaplecze techniczne, którego w momencie składania oferty przewoźnik nie miał, ale przekonywał że ma. Na tej podstawie wykalkulował stawkę za wozokilometr, która jest rażąco niska.
Wykluczony został także PKS Grodzisk Mazowiecki, który podpisał wcześniej umowę z Arrivą, w ramach której obydwaj przewoźnicy mogliby korzystać z jednej zajezdni. ZTM uznał jednak, że jest to nieuczciwa konkurencja względem innych uczestników postępowania.
Najbardziej wygrany w tej kwestii może się czuć Michalczewski, który zaoferował drugą najkorzystniejszą ofertę w przetargu i aktualnie ma 100 punktów na 100 możliwych do zdobycia. Jeżeli Arriva przegra w KIO (zapewne złoży odwołanie), przewoźnik ma duże szanse na zgarnięcie kontraktu. Jedno jest pewne - start się opóźni i prawdopodobnie Solarisy Urbino 18 z Mobilisu pojeżdżą dłużej niż pierwotnie zakładano.