Kilka słów o Arrivie

b_150_150_0_00_images_311_5B15385D_BoraKomorowskiego_5B2014-01-035D.JPG

Kliknij na tytuł artykułu, aby przeczytać całą jego zawartość.

Arriva od 1 grudnia 2016 roku zostanie nowym stołecznym przewoźnikiem jeżdżącym na zlecenie ZTM. W tym celu zakupi 50 fabrycznie nowych Solarisów Urbino 12 z silnikiem spalinowym (Diesel) oraz 5 sztuk Urbino 12 Hybrid. Będzie to także debiut IV generacji. Przewoźnik zlokalizuje swoją bazę przy ulicy Płochocińskiej, czyli tam gdzie obecnie siedzibę ma firma Michalczewski. Wraz z nadejściem nowego-starego przewoźnika pojawiają się pytania, jakie będzie miał podejście do taboru, rozkładu, kierowców, etc.

Nowy-stary, ponieważ Arriva dawniej gościła na warszawskich ulicach (tylko pod inną nazwą). W 1994 roku firma Rapid-Bus zakupiła teren przy ulicy Nocznickiego, gdzie garażowała swoje pojazdy. W 2000 roku uzyskała kontrakt na obsługę 50 brygad, do którego zakupiła fabrycznie nowe Solarisy Urbino 12 (11 sztuk) i Solarisy Urbino 15 (44 sztuki). W międzyczasie Rapid-Bus zmienił swoją nazwę na Connex, a po jakimś czasie Connex stał się Veolią. Historia przewoźnika zakończyła się 30 kwietnia 2008 roku w momencie końca umowy na przewozy dla ZTM.

Stan taboru pod koniec kontraktu pozostawiał wiele do życzenia. Jednak trzeba brać pod uwagę, że w przypadku warszawskiej komunikacji nie jest to nadzwyczajne zjawisko. Trudno także oceniać firmę na podstawie tego, co robiła kilka lat temu, ale można ocenić, jak spisuje się zarządzając PKSami. Ostatnio pojawiła się informacja o pożarze autobusu Arrivy - w Papowie pod Toruniem. Przyczyną pożaru była awaria układu paliwowego. Więcej informacji: tutaj. Są jednak oddziały PKSów, które są bardzo dobrze zarządzane - wszystko zależy od kierownictwa. Pozostaje mieć nadzieję, że do Warszawy trafią odpowiedzialne osoby, które nie dopuszczą do tragicznego stanu technicznego pojazdów.

Nie ma także powodów do obaw dzięki Zarządowi Transportu Miejskiego, który będzie wymagał od przewoźnika rozbudowanego zaplecza technicznego. Normą staną się także certyfikaty, które będą wydawane zarówno autobusom, które będą musiały być sprawne technicznie, jak i kierowcom, którzy będą musieli przejść specjalne testy na znajomość języka polskiego i topografii miasta. Zapewne nie powtórzy się także sytuacja, jaką mamy obecnie z PKS Grodzisk Mazowiecki, który słynie z wszechobecnej fuszerki i amatorszczyzny oszczędzając na wszystkim, a zwłaszcza na paliwie, przez co kierowcy jeżdżą powolnie i nie przestrzegają rozkładu. Wszystko to za sprawą premii, którą przewoźnik będzie otrzymywał za punktualność.

Być może Arriva sprawi, że niechęć do prywatnych przewoźników w Warszawie minie. Pozostaje mieć nadzieję, że do Warszawy wkroczy zupełnie nowa jakość, która będzie kontrastem opinii, jaką Arrivie wyrobił Connex.

Wyszukiwarka

Kliknij, aby zobaczyć

Ta strona używa plików cookies.
Pokaż mi więcej informacji na ten temat   
ROZUMIEM

Polecamy